J. Marta - [ Guardian angel of desperation ]
[ Guardian angel of desperation ]
obrazy uśmiechają się do mnie
szepczę pod przygryzioną wargą Aniele Stróżu Mój
jeszcze chwilę , woła mnie życie
nie wolno mi deptać miłości
dym przesłania mi oczy zagryza tysiącem szeptów
moje nadgarstki spływają po lustrze z łzami
krew z otwartych po raz enty ran nie obsycha
Aniele Stróżu Mój
Skulona w samotnym udoskonaleniu świata czterech kątów
Krzyczę ostatkiem sił
Suchymi oczami
Rozszczepionymi dłońmi łowię przestrzeń
obrazy uśmiechają się do mnie
szepczę pod przygryzioną wargą Aniele Stróżu Mój
jeszcze chwilę , woła mnie życie
nie wolno mi deptać miłości
dym przesłania mi oczy zagryza tysiącem szeptów
moje nadgarstki spływają po lustrze z łzami
krew z otwartych po raz enty ran nie obsycha
Aniele Stróżu Mój
Skulona w samotnym udoskonaleniu świata czterech kątów
Krzyczę ostatkiem sił
Suchymi oczami
Rozszczepionymi dłońmi łowię przestrzeń
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
anioł stróż smutek rozpacz depresja
anioł stróż smutek rozpacz depresja
Pozostałe wiersze autora:
Matka
Melisa
Tak po prostu
Złamany dzień
Żal
[ Guardian angel of desperation ]
Matka
Melisa
Tak po prostu
Złamany dzień
Żal
[ Guardian angel of desperation ]